O szwedzkim miasteczku Hunnebostrand ciężko znaleźć jakiekolwiek informacje na polskich stronach, dlatego przed podróżą nie było go na mojej liście „miejsc do odwiedzenia w Szwecji”. Miejscowość polecił nam właściciel domku, który wynajmowaliśmy. Nie żałujemy tej wizyty, ponieważ miasto było pełne uroku. Ale prawda jest taka, że na mnie każde ze szwedzkich miast zrobiło bardzo duże wrażenie. Uwielbiam szwedzki ład, porządek, prostotę i styl. Zapraszam Was na krótki spacer ulicami Hunnebostrand. Może przy okazji odwiedzania tego szwedzkiego rejonu wpiszecie je na swoją podróżniczą listę. (więcej…)
Tag Archives: wakacje
Lysekil to pierwsze po Karlskronie szwedzkie miasto, które odwiedziliśmy, dlatego mam do niego bardzo duży sentyment. To właśnie tutaj po raz pierwszy odnalazłam „pocztówkową” Szwecję, którą tak bardzo chciałam zobaczyć. Zapraszam na krótki spacer uliczkami Lysekil.
Gdybym miała wybrać jedno szwedzkie miasto, do którego chciałabym wrócić byłoby to Smögen. To właśnie ono, pośród wszystkich miejsc, które udało nam się odwiedzić w Szwecji w rejonie Västra Götaland, zrobiło na mnie największe wrażenie. W dzisiejszym wpisie znajdziecie fotorelację ze Smögen, namiary na kilka punktów wartych uwagi i dużo zdjęć, które powiedzą Wam więcej niż słowa.
O tym w jaki sposób dostaliśmy się z Polski do Szwecji, ile taka podróż kosztowała i jakie były nasze wrażenia pisałam w poprzednim wpisie – podróż promem Stena Line z Gdyni do Karlskrony. Dziś opowiem Wam o przepięknym rejonie Västra Götaland, do którego wyruszyliśmy zaraz po wizycie w kolorowej dzielnicy Björkholmen w Karlskronie.
Znajdziecie tu subiektywne rady co warto zobaczyć w Västra Götaland, rejonie Szwecji, który zrobił na mnie największe wrażenie. Opowiem o przepięknych miasteczkach na czele ze Smögen, Fjalbacką i Lysekil. Podam Wam namiary na nasz drewniany domek na szwedzkiej wsi. I opowiem o pięknym miejscu Röe Gård, które wygląda trochę jak wioska Bullerbyn z książek Astrid Lindgren, w którym zjecie najlepsze ciasto i kupicie najpiękniejsze pamiątki ze Szwecji.
Weekend we dwoje. Na łodzi mieszkalnej. Na najdłuższym jeziorze w Polsce, Jezioraku. Romantyczna kolacja w pięknej Iławie. Brzmi jak idealny prezent urodzinowy, prawda? Tak właśnie myślałam, kiedy organizowałam tę podróż dla Tomka. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy zamiast skakać z radości Tomek powiedział: „To jednak nie dostanę kątomierza?”. Na szczęście, kiedy już rozczarowanie brakiem narzędzia minęło, zaczął się cieszyć. Tak bardzo, że na koniec weekendu stwierdził, że był to jeden z najlepszych weekendów w Jego życiu. Choć dalej uparcie twierdzi, że podróż w ramach prezentu była spełnianiem mojego marzenia, nie jego. Dlatego ja spodziewam się otrzymania w grudniu kątomierza 😉
We wpisie znajdziecie fotorelację z trzech wspaniałych dni na Jezioraku i namiary na łódź mieszkalną. Jeśli lubicie kontakt z naturą, to ten „pływający kamper” może być dla Was fajną inspiracją na podróż. Na przykład w ramach prezentu urodzinowego 😉