All posts by: Ewa

Wakacje nad Gardą. Fotorelacja i przewodnik po włoskim Salo.

Pomysł na włoskie wakacje

Pamiętam, jakby to było dziś, ten majowy dzień, kiedy za oknem sypał śnieg (maj i śnieg, nie, to nie pomyłka), a ja powoli traciłam nadzieję na nadejście wiosny. Mam dwa sposoby na radzenie sobie z pogodową depresją, albo zaczynam szukać lotów, albo remontuję mieszkanie. Tego dnia na szczęście padło na to pierwsze. Pierwszy tani lot, jaki znalazłam był do Mediolanu Bergamo. A ja Włochy kocham ogromnie, za jedyny w swoim rodzaju klimat, za ich kawę i ten luz i radość życia, którą w sobie mają i długo bym tak mogła wymieniać. Mój mąż twierdzi, że gdyby nie był Polakiem, to na pewno byłby Włochem, nie wiem do końca dlaczego, ale dzięki temu długo nie dał się namawiać (a może po prostu miał już dość mojego podłego nastroju? ;)). (więcej…)

Jesienna wyprawka. 5 minimalistycznych zestawów dziecięcych.

Lato się skończyło (choć pogoda na razie na to nie wskazuje, oby jak najdłużej!), dlatego zaczęłam powoli kompletować wyprawkę dla dziewczyn. Od jakiegoś czasu w doborze garderoby kieruję się zasadą, żeby poszczególne jej części w jak największym stopniu pasowały do pozostałych. Mogę dzięki temu kupić mniej, a pomimo tego dziewczyny zawsze mają co ubrać, a pojedyncze rzeczy stanowią świetną całość. Rozwiązuje mi to również problem z praniem ubrań, dzięki temu, że kolory są podobne mogę na bieążco wstawiać pranie, a kolorowe ubrania nie zalegają mi w koszu (pamiętam jak kupiłam Meli żółtą piżamkę w kolorowe wzory, tyle czasu leżała w koszu, że zdążyła z niej wyrosnąć zanim sobie o niej przypomniałam). Dopóki jeszcze dziewczyny nie marzą o wszechobecnym intensywnym różu, ani o strojach Elsy czy innych postaci z bajek (mam cichą nadzieję, że je to ominie, pewnie złudną), ubieram je tak, jak mogłabym ubrać i siebie (no może poza śpiochami na noc ;))

Poniżej przedstawiam moje propozycje dziecięcych zestawów na jesień.

(więcej…)

Najlepsze słodko słone ciasto czekoladowe

Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że to ciasto, o którym wspomniałam w tytule to najlepsze ciasto czekoladowe jakie jadłam do tej pory w życiu. A jadłam ich całkiem dużo, bo moja miłość do czekolady trwa odkąd sięgam pamięcią. Niby to sernik, a smakuje bardziej jak wyjątkowy mus czekoladowy na chrupiącym spodzie. Przepis na to ciasto, a dokładnie na „sernik słodko słony” pochodzi z mojej ulubionej książki, o której już kiedyś wspominałam tutaj – przepis na sernik z malinami. Mam na myśli książkę „Lubię. Atlas z przepisami”. Nie dość, że to przepięknie wydana pozycja, którą można przeglądać na okrągło, bo zdjęcia zapierają dech w piersiach, to przepisy z tej książki to mistrzostwo świata. Wszystkie, które wypróbowałam trafiły do listy moich ulubionych ciast. Zachęcam do wypróbowania, jedyne wady tego ciasta, to uzależnia i za szybko znika.

(więcej…)

Jesienny look. Deszczowe inspiracje.

Jesień przyszła szybciej niż ktokolwiek się tego spodziewał, a z tą jesienną pogodą przyszedł deszcz. Wyjątkowo dużo deszczu, który zainspirował mnie do stworzenia listy moich ulubionych zestawów idealnie pasujących do pogody za oknem.

(więcej…)

Warszawskie Bielany. Fotorelacja z podróży.

To było cudowne, ciekawe i niezapomniane 6 dni. Pomieszkaliśmy w niesamowicie klimatycznej kamienicy na warszawskich Bielanach, spędziliśmy czas na spotkaniach z przyjaciółmi, spacerach po naszych starych rejonach (na nowo odżyły wspomnienia), poznawaniu nowych ludzi i miejsc. Było szybko, intensywne, dużo się działo, czyli dokładnie tak jak wspominam życie w Warszawie.

(więcej…)

1 32 33 34 35 36 38