Jesień, a szczególnie listopad, to chyba najbardziej depresyjny okres w roku. Lato się kończy, a wizja wiosny i następnych ciepłych dni jest tak bardzo odległa. Wydawałoby się, że nic tylko pogrążyć się w rozpaczy. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie 😉 Lepszym sposobem jest po prostu polubienie tego okresu w roku. Przedstawiam Wam dziś moją listę top 10 jesiennych umilaczy.
(więcej…)
Inspiracje
1. jeansy Hilfiger Denim | 2. płaszcz Tommy Hilfiger | 3. torebka Felice | 4. botki Dr Martens | 5. biustonosz Diesel | 6.koszula Guess Jeans
Opowiem dziś historię o mojej szafie kapsułowej (do niedawna nie wiedziałam, że moja szafa ma swoją nazwę). Opowiem też o tym co mnie skłoniło do przemiany z zakupoholiczki w prawie minimalistkę. I o tym jak zniknął mój odwieczny problem „nie mam się w co ubrać”, dzięki czemu zyskałam więcej wolnego czasu. Przedstawię kilka jesiennych i zimowych propozycji zestawów ubrań. Na koniec mam dla Was świetny KONKURS z naprawdę fajnymi nagrodami.
Coraz krótsze dni, długie wieczory i chłód, który nie zachęca do wychodzenia z domu wiążą się u mnie z jednym – jesienią i zimą jeszcze częściej sięgam po książki. Jeszcze częściej, to znaczy, że nie ma dnia bez przeczytania choćby jednego rozdziału przed snem. Kocham czytać od dnia, kiedy się tego nauczyłam. A moja miłość do kryminałów zaczęła się kiedy mama pierwszy raz zaprowadziła mnie do biblioteki. Pani jakimś cudem odgadła, że moim marzeniem jest zostanie detektywem (do tej pory niestety niespełnione ;)) i dała mi na start książkę Hitchcocka „Tajemnica jąkającej się papugi”. Ach, co to była za książka. Po części dzięki niej moja miłość do kryminałów trwa po dziś dzień. Poniżej przedstawiam Wam moją subiektywną listę najlepszych autorów kryminałów, od których książek nie potrafiłam się oderwać. Kolejność, poza pierwszą pozycją jest przypadkowa.
Lato się skończyło (choć pogoda na razie na to nie wskazuje, oby jak najdłużej!), dlatego zaczęłam powoli kompletować wyprawkę dla dziewczyn. Od jakiegoś czasu w doborze garderoby kieruję się zasadą, żeby poszczególne jej części w jak największym stopniu pasowały do pozostałych. Mogę dzięki temu kupić mniej, a pomimo tego dziewczyny zawsze mają co ubrać, a pojedyncze rzeczy stanowią świetną całość. Rozwiązuje mi to również problem z praniem ubrań, dzięki temu, że kolory są podobne mogę na bieążco wstawiać pranie, a kolorowe ubrania nie zalegają mi w koszu (pamiętam jak kupiłam Meli żółtą piżamkę w kolorowe wzory, tyle czasu leżała w koszu, że zdążyła z niej wyrosnąć zanim sobie o niej przypomniałam). Dopóki jeszcze dziewczyny nie marzą o wszechobecnym intensywnym różu, ani o strojach Elsy czy innych postaci z bajek (mam cichą nadzieję, że je to ominie, pewnie złudną), ubieram je tak, jak mogłabym ubrać i siebie (no może poza śpiochami na noc ;))
Poniżej przedstawiam moje propozycje dziecięcych zestawów na jesień.
Jesień przyszła szybciej niż ktokolwiek się tego spodziewał, a z tą jesienną pogodą przyszedł deszcz. Wyjątkowo dużo deszczu, który zainspirował mnie do stworzenia listy moich ulubionych zestawów idealnie pasujących do pogody za oknem.