Dlaczego przeprowadziliśmy się do Portugalii? Co nas zaskoczyło w tym kraju? Czy tęsknimy za Polską? O życiu w Algarve, kuchni portugalskiej, edukacji.

Jakiś czas temu Polka studiująca w Portugalii zapytała czy mogłabym odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących przeprowadzki do Portugalii i życia w Algarve. A, że jest to temat, o którym mogłabym opowiadać godzinami, nie zastanawiałam się ani chwili.

Postanowiłam udostępnić Wam te pytania i odpowiedzi na blogu. Wpis podzieliłam na dwie części, pierwsza to opowieści o przeprowadzce i życiu w Algarve, druga, to rady, które sama chętnie poznałabym przed przeprowadzką do tego kraju. Zapraszam na pierwszą część.

Przeprowadzka do Portugalii

Dlaczego przeprowadziliśmy się właśnie do Algarve?

Trochę przypadek … Latem 2020 roku w trakcie pandemii postanowiliśmy wyjechać z Polski i pomieszkać za granicą. W Portugalii miał się odbyć ślub naszych przyjaciół. Zdecydowaliśmy, że przyjedziemy na ślub i zostaniemy na pół roku. Przez obostrzenia covidowe ślub się nie odbył, ale nie zmieniliśmy podróżniczych planów i w sierpniu 2020 wyruszyliśmy samochodem do Portugalii.

Wstępny plan zakładał, że zamieszkamy w Lizbonie. Pomieszkaliśmy tam miesiąc, ale mimo coraz większej miłości do tego miasta, coraz bardziej ciągnęło nas na wieś. Algarve było pierwszym miejscem, jakie widzieliśmy podczas pierwszej podróży do Portugalii w 2019 roku. Bardzo nam się spodobało. Szczególnie południowo-zachodnia część. Ze względu na sentyment wynajęliśmy mieszkanie na tym samym osiedlu, na którymi mieszkaliśmy w 2019 roku. Wynajęliśmy je na miesiąc, potem na kolejny i kolejny i kolejny … Aż podjęliśmy decyzję o wynajmie długoterminowym, na rok.

Co nam podoba w Algarve? Natura, cisza, spokój, wolne tempo życia. Klimat, słońce, które świeci przez większość roku. Ocean, parki krajobrazowe, ogromna ilość przepięknych szlaków pieszych i rowerowych. Długo mogłabym wymieniać.

Portugalska kuchnia

Jakie są moje ulubione produkty i dania z Algarve?

Przede wszystkim kocham tutejsze świeże produkty. Nigdy wcześniej nie jadłam tak soczystego mango, tak słodkiego ananasa, ani tak wyrazistych w smaku ryb czy owoców morza. Niezwykle podoba mi się to, że przez cały rok jest sezon na świeże, lokalne owoce! W zależności od pory roku zawsze jest coś do wyboru, pomarańcze, cytryny, granaty, mango, papaje, ananasy, banany … W Portugalii nauczyłam się jeść lokalnie. Tutejsze smaki po prostu idealnie trafiają w mój gust.

W Portugalii zaskoczył mnie smak pieczywa. Po raz pierwszy za granicą nie tęsknie za smakiem polskiego chleba. Nawet w naszej niewielkiej wiosce mamy małą piekarnię, w której pani sprzedaje dosłownie kilka produktów, między innymi rewelacyjny pszenno-żytni chleb na zakwasie.

Uwielbiam owoce morza. Dlatego z portugalskich dań, które bardzo smakują mi w Algarve to między innymi grillowane kałamarnice, sałatka z ośmiornicy czy krewetki ze słynnym tutaj sosem z czerwonych papryczek piri piri.

Z deserów poza wspaniałymi, chrupiącymi z zewnątrz i rozpływającymi się w środku ciasteczkami Pasteis de Nata uwielbiam portugalski mus czekoladowy. I mimo, że nie lubię kokosu, kocham tutejsze Pao de Deus (w tłumaczeniu boski chlebek), czyli drożdżówki z kokosowym kremem, szczególnie te z Padaria Portuguesa w Lizbonie.

Życie w Portugalii

Co mnie najbardziej zaskoczyło jeżeli chodzi o życie w Portugalii?

  • Ilość słońca. Nie spodziewałam się, że praktycznie każdy dzień w roku może być słoneczny.
  • Ilość wiatru. Nie spodziewałam się, że praktycznie każdy dzień w roku może być wietrzny 😉
  • Ludzie. I Portugalczycy i Polacy. Portugalczycy zaskakują mnie nastawieniem do życia. Żyją powoli, z uśmiechem. Ale wcale mnie to już nie dziwi. Słońce sprawia, że ciężko się nie uśmiechać, a wysokie temperatury wymuszają wolniejsze tempo życia. Polacy zaskoczyli mnie swoją otwartością. W Portugalii bardzo łatwo nawiązuje się znajomości z rodakami. Ludzie słysząc język polski zagadują, czasem takie rozmowy przeradzają się w kolejne spotkania i dłuższe znajomości.
  • Zaskoczyło mnie, że nie tęsknię za swoim życiem w Polsce. Że nie tęsknię za swoim ładnym mieszkaniem i urządzonym po swojemu wnętrzem. Ale zrozumiałam dlaczego ludzie na południu nie przywiązują takiej uwagi do urządzania wnętrz, jak np w Skandynawii czy w Polsce. Tutaj żyje się na zewnątrz. I to bardzo, ale to bardzo mi odpowiada.
  • Zaskoczyła mnie ilość obcokrajowców żyjących w Algarve. Dzięki temu nigdy nie czuliśmy się tutaj obco. Tutaj Portugalczycy są przyzwyczajeni do różnych narodowości, traktują każdego z taką samą życzliwością.

Edukacja w Portugalii

Jak wygląda edukacja dzieci w Portugalii w porównaniu z edukacją w Polsce?

Nie mamy doświadczenia z edukacją portugalską. W obecnym roku szkolnym nasze dzieci uczą się w systemie edukacji domowej.

O edukacji domowej możecie poczytać w tym wpisie:

Edukacja domowa. Zaczynamy przygodę z ED w Portugalii. Powody naszej decyzji, kwestie organizacyjne oraz pomocne materiały.

W kolejnym roku szkolnym planujemy wysłać dzieci do placówki. Opowiem o tym przy kolejnej okazji, bo to dłuższy temat.

Tęsknota na emigracji

Czy tęsknię za Polską? Jeżeli tak, to w jakich chwilach najbardziej?

Z natury nie przywiązuję się do rzeczy czy miejsc. Rzeczy staram się mieć jak najmniej, żeby móc jak najprościej zmieniać miejsce 🙂

Przeprowadzka do Portugalii była moją ósmą przeprowadzką w ciągu 12 lat. O poprzednich przeprowadzkach możecie poczytać w tym wpisie:

Przeprowadzka do Portugalii. Po co, dlaczego i na jak długo? Historia naszych przeprowadzek.

Zdecydowanie bardziej przywiązuję się do ludzi. I to za ludźmi zdarza mi się tęsknić. Ale na tyle często widzimy się na żywo (czy to w Portugalii czy w Polsce), albo rozmawiamy online, że tęsknota nie jest ani częsta, ani dotkliwa.

Bardzo lubiłam swoje życie w Polsce. I tak samo bardzo lubię je w Portugalii.

O! Jest jedna rzecz, za którą nie tyle tęsknię, co mi jej w Portugalii brakuje … Centralne ogrzewanie od grudnia do marca! W tym okresie w portugalskich domach bywa bardzo zimno. Bardzo, czyli 14 stopni, tyle ile na zewnątrz.

Przyczyny przeprowadzki

Co sprawiło, że wyjechaliśmy z kraju?

Przed wszystkim marzenie o życiu za granicą. O życiu w kraju, gdzie jest dużo słońca, morze lub ocean i długa linia brzegowa, gdzie wolniej się żyje. O życiu w kraju, do którego bardziej pasuję. Marzyłam o tym od lat.

Co przyspieszyło decyzję o przeprowadzce? W dużej mierze smog i pogarszająca się z roku na rok jakość powietrza w Polsce. Zmieniający się klimat, mało słońca i coraz więcej jesiennej pogody. Uwielbiam żyć na zewnątrz, a w Polsce o takie życie było coraz trudniej. Druga sprawa, to kwestie polityczne. Chciałam po prostu spokojnie żyć i nie myśleć o polityce. W Polsce już tak nie potrafiłam.

I ostatnia przyczyna, ja po prostu lubię zmiany. Uważam, że dały mi w życiu wiele dobrego. Dużo nauczyły i mocno rozwinęły. Marzę, żeby moje dzieci nie bały się w życiu zmian. Nie tylko wtedy, kiedy dzieje się źle, ale i wtedy kiedy jest dobrze. Bo z doświadczenia mogę powiedzieć, że po prostu warto próbować czegoś nowego

Komentarz