Tag Archives: zima

Subiektywna lista 10 najlepszych autorów kryminałów

Coraz krótsze dni, długie wieczory i chłód, który nie zachęca do wychodzenia z domu wiążą się u mnie z jednym – jesienią i zimą jeszcze częściej sięgam po książki. Jeszcze częściej, to znaczy, że nie ma dnia bez przeczytania choćby jednego rozdziału przed snem. Kocham czytać od dnia, kiedy się tego nauczyłam. A moja miłość do kryminałów zaczęła się kiedy mama pierwszy raz zaprowadziła mnie do biblioteki. Pani jakimś cudem odgadła, że moim marzeniem jest zostanie detektywem (do tej pory niestety niespełnione ;)) i dała mi na start książkę Hitchcocka „Tajemnica jąkającej się papugi”. Ach, co to była za książka. Po części dzięki niej moja miłość do kryminałów trwa po dziś dzień. Poniżej przedstawiam Wam moją subiektywną listę najlepszych autorów kryminałów, od których książek nie potrafiłam się oderwać. Kolejność, poza pierwszą pozycją jest przypadkowa.

(więcej…)

7 dni w Barcelonie

1. Poble Espanyol i moje ulubione zdjęcie z Barcelony. | 2. Dzielnica Barcelonetta. | 3. Kawałek Andaluzji w Poble Espanyol. | 4. Taką mieliśmy pogodę. Wstęp na plażę był zakazany przez silne wiatry. | 5. Barcelona, kocham to miasto! | 6. Mały człowiek. | 7. Skutery i pranie, z tym mi się kojarzą śródziemnomorskie miasta. | 8. Pierwsze zdjęcie i pierwsze spojrzenie na miasto. | 9. Tosia planowała zabrać tę palmę do domu. Nie wiem czy przez odprawę na lotnisku by przeszła.

Nie jestem fanką dużych miast, znacznie bardziej wolę poznawanie kraju jeżdżąc z miejsca na miejsce zwiedzając wioski i małe miasteczka. Przypadkiem się złożyło, że jadąc na miesiąc do Andaluzji zahaczyliśmy po drodze o Barcelonę. Tak „zahaczyliśmy”, że zostaliśmy na tydzień i wyjeżdżaliśmy kompletnie zachwyceni. Nie wiem czy to przez styl Gaudiego, który jest widoczny na każdym kroku, czy przez bliskość morza i klimat nadmorskiego miasta, czy przez to niezwykłe położenie na wzgórzach i widoki na miasto z tak wielu punktów, ale pokochałam Barcelonę od pierwszego spojrzenia.

(więcej…)

Sernik korzenny na spodzie z pierników

Idealne ciasto na święta. Albo przed świętami, żeby poczuć zbliżające się święta. Polecam od początku do końca grudnia 😉

(więcej…)

Czekoladowe ciasteczka o zapachu świąt

To są najlepsze ciasteczka, jakie jadłam w życiu. Robimy je już po raz trzeci w ciągu miesiąca i myślę, że to jeden z takich przepisów, o których się nie zapomina, a pieczenie tych ciastek może stać coroczną przedświąteczną tradycją, Jest to modyfikacja przepisu na rozwałkowane brownie z rewelacyjnej książki „Smitten kitchen czyli Nowy Jork na talerzu”. Modyfikacja była potrzebna, żeby były bardziej świąteczne i smakowały trochę jak piernik.

(więcej…)

Naleśniki z cynamonem i nutą pomarańczy

Zapach pomarańczy i cynamonu kojarzy mi się z jesienią i zbliżającymi się świętami (tak, ja już w październiku zaczynam o nich myśleć ;)) Dziś postanowiłam wypełnić tym zapachem dom i dodać te składniki do mojego ulubionego dania, naleśników. Efekt przeszedł moje oczekiwania, zapraszam do wypróbowania.

(więcej…)