Śniadanie po skandynawsku, czyli racuszki Lackberga

Racuszki Lackberga, placki z Fjallbacki, albo jak to mówi Tosia „plaki z flajbaki” to nasz śniadaniowy hit. Kiedy po raz pierwszy obejrzałam książkę „Smaki z Fjallbacki” autorstwa Camilli Lackberg (jednej z moich ulubionych autorek skandynawskich kryminałów), te placki natychmiast przykuły moją uwagę i zabrałam się za smażenie. Od tamtego czasu minęły 2 lata, a placki gościły u nas setki razy. W przeróżnych wersjach, próbowało ich mnóstwo ludzi i za każdym razem był zachwyt. Dziś przedstawiam Wam moją najczęściej robioną wersję, bez udziwnień 😉

 

Składniki na porcję dla około 4 osób

  • 2 jajka
  • 100 ml cukru
  • 450 ml mąki pszennej lub tortowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 ml mleka
  • łyżka soku z cytryny
  • skórka starta z 0,5 cytryny
  • masło do smażenia

 

Przygotowanie

Ubić jajka z cukrem na puszystą masę.
Dodać resztę składników: mąkę, proszek do pieczenia, mleko, sok i skórkę z cytryny i dokładnie wymieszać.
Smażyć na rozgrzanej patelni (najlepiej z teflonowym dnem) na średnim ogniu z obu stron, aż będą rumiane i wyrośnięte.
Podawać np z owocami, prażonymi orzechami, cukrem pudrem, syropem klonowym …

 


Smacznego!

4 komentarze

  • Marta
    16/11/2017 at 20:00

    Ooooo matko muszę koniecznie zrobić😁😁😁 a jeszcze mam pytanko : gdzie kupujesz płatki róż??? Widziałam, że w wielu przepisach używasz a tak się składa, że od Iranu też je uwielbiam 😁

    • czarnaewcia
      Ewa
      16/11/2017 at 21:23

      Polecam, są niesamowite! Płatki róż kupuję w osiedlowym sklepie, gdzie jest dział ze zdrową żywnością. Ale wcześniej zamawiałam na Allegro 🙂

  • Marta
    17/11/2017 at 14:24

    Faktycznie absolutnie zapomniałam o Allegro:))) Zrobiłam dzisiaj raniutko racuchy i wyszły pyszne:)

    • czarnaewcia
      Ewa
      19/11/2017 at 17:29

      Super, bardzo się cieszę! 🙂