Dziecięce inspiracje #1 – wakacje nad morzem

Niedawno wraz z serwisem Ładnebebe stworzyliśmy materiał dotyczący dziecięcych gadżetów przydatnych podczas wakacji nad polskim morzem. Artykuł możecie przeczytać tutaj – pakowanie walizki nad morze. Dziś pokażę Wam jeszcze kilka pięknych rzeczy, przydatnych akcesoriów i ciekawych książek, które towarzyszą nam podczas tego lata. Wiele z nich towarzyszyło nam również rok, dwa i trzy lata temu i są z nami do dziś. Tym samym rozpoczynam dziś cykl z serii #inspiracje również dla dzieci, zapraszam.

Marka Liewood to moje niedawne odkrycie. Uwielbiam to wzornictwo, design, jakość. Produkty tej marki znajdziecie w sklepie Moonkids. Jeśli jeszcze go nie znacie koniecznie zobaczcie jaki mają piękny asortyment dla dzieci. Bardzo polecam ten sklep przy szukaniu prezentów, każda rzecz jest wyjątkowa.

  • Kostium kąpielowy Liewood – przepiękne kostiumy kąpielowe wykonane z materiału, który chroni przed promieniami UV.
  • Bidony termiczne Liewood – bidony o pojemności 350 ml, które bardzo długo utrzymują temperaturę zimnego lub ciepłego płynu. W zestawie są dwie nakrętki, klasyczna i ze słomką. Dziewczyny piją z tych termosów przez cały dzień i w domu i poza domem.
  • Rozpinane poncho Liewood – może służyć jako ręcznik, szlafrok, ponczo. Korzystamy z nich w domu i w ogrodzie. Zajmują mało miejsca, więc zabieramy je również jadąc nad wodę. Marzę o takim dla siebie (w wersji dla dorosłych mogłoby nie być tych króliczych uszu 😉 )

  • Czapka z daszkiem Lamama – ulubione czapki o uniwersalnym rozmiarze, które pasują nawet na małe głowy, Mela nosiła swoją mając już 2,5 roku.
  • Buty Native – o te buty wciąż pytacie na Instagramie. Kupujemy je od trzech lat. Bardzo nam się przydają. Dziewczyny noszą je na codzień, w ogrodzie, na plaży, na basenie, na kamienistych plażach, można się w nich kąpać. Nie nadają się na długie spacery w wielkie upały, ale podczas umiarkowanych temperatur (około 20 stopni) można w nich długo chodzić i stopy się nie pocą. Są świetne w podróż, zajmują mało miejsca i są bardzo lekkie.
  • Okulary przeciwsłoneczne – okulary, które pochłaniają 100% promieniowania UVA, UVB i UVC. Wykonane z rewelacyjnego, trwałego materiału. Chyba nie ma możliwości, żeby obudowa pękła. Dziewczyny testowały i wyginały okulary Meli w każdą możliwą stronę i dalej są całe 😉 U nas sprawdzają się rewelacyjnie nie tylko na spacerach, ale przede wszystkim podczas podróży samochodem. Mamy takie modele: dla Tosi (6,5 roku) – okulary przeciwsłoneczne CraZyg 6-9 lat, dla Meli (3,5 roku) – okulary przeciwsłoneczne Jokakids 4-6 lat.

  • Silikonowe wiaderko Scrunch i silikonowe foremki Scrunch – rewelacyjne zabawki, świetna jakość, najstarsze mamy już kilka lat i dalej wyglądają jak nowe. Są bardzo lekkie i zajmują mało miejsca, wiaderko i foremki można zwinąć. Świetnie sprawdzają się w podróży, ale i na zwykły spacer nad morze, żeby odrobinę zmniejszyć bagaż rodzica (nie wiem jak to u Was wygląda, ale my na kilka godzin nad morze bierzemy więcej niż na cały weekend w mieście 😉 )
  • Koc piknikowy Skip Hop – koc, który jest z nami od ponad 5 lat i dalej jest jedną z rzeczy, z których korzystamy latem. Wygląda jak torba, można go nosić na ramieniu, albo jako plecak, można też zawiesić na wózku zamiast torby. Ma z przodu całkiem sporą kieszeń. Jest wodoodporny, nadaje się do siedzenia na plaży nawet po deszczu, w lesie, na łące … Testowaliśmy go chyba na każdej powierzchni. Bardzo go lubię, wozimy go od wiosny do jesieni w bagażniku i bardzo często korzystamy.

Książek mogłabym Wam polecić dziesiątki. Uwielbiamy i czytamy codziennie. Niedługo przygotuję większy wpis dotyczący książek dla dzieci, a dziś pokażę Wam jedne z naszych ulubionych pozycji na lato.

  • Książka „Lato Stiny” Lena Anderson – przepięknie wydana książka, która ma tak wspaniałe ilustracje, że miałabym ochotę każdą z nich oprawić i powiesić na ścianie. Uwielbiam ją przeglądać, bo to uczta dla oczu 😉 Treść również jest rewelacyjna. Książka składa się z dwóch krótkich opowiadań „Stina i sztorm” i „Stina i morskie opowieści”. Opowiada o wakacjach małej Stiny, która spędza lato u dziadka na szwedzkiej wyspie. Czytałyśmy ją już jak Tosia miała dwa latka i czytamy dalej.
  • Książka „Momo nie lubi podróży” Beata Sadowska – kolejna rewelacyjna pozycja, przepięknie wydana. Książka o piesku Momo (ten piesek istnieje naprawdę 😉 ), który wraz z rodziną podróżuje po świecie. Znajdziecie tutaj nie tylko ładne ilustracje i historie, ale i sporo ciekawostek dotyczących różnych miejsc na świecie. Momo podróżuje do Zakopanego, Grecji, Tokio, Mongolii, Seulu, wspina się na Mont Blanc i odwiedza lodowiec. Książka dla dzieci od około 3 lat.  Ale możecie się w nią zaopatrzyć nawet wcześniej, bo są tutaj naprawdę piękne, duże ilustracje. Moim zdaniem obowiązkowa pozycja w biblioteczce 🙂