Deszczowe inspiracje

Jesień przyszła szybciej niż ktokolwiek się tego spodziewał, a z tą jesienną pogodą przyszedł deszcz. Wyjątkowo dużo deszczu, który zainspirował mnie do stworzenia listy moich ulubionych zestawów idealnie pasujących do pogody za oknem.

  1. Tshirt COS – od czasu, kiedy zaopatrzyłam się w pierwszy tshirt z COS inne przestały dla mnie praktycznie istnieć. To są typowo basicowe tshirty, ale wyróżniają się naprawdę dobrą jakością. Nawet po kilkudziesięciu praniach szwy są idealnie na swoim miejscu (a problem z deformowaniem i skręcaniem miałam nawet w droższych tshirtach), biel jest idealnie biała, a do tego one naprawdę ładnie układają się na sylwetce, nic się nigdzie nie opina, nie marszczy. Dla mnie ideał.
  2. Płaszcz przeciwdeszczowy H&M – wczoraj umieściłam zdjęcie w instastory na Instagramie (czarnaewcia) swojego granatowego sztormiaka i dostałam kilkadziesiąt wiadomości co to za cudo 😉 (stąd też pomysł na tego posta). Cudo to może to nie jest, ale to zdecydowanie mój ulubiony tegoroczny zakup. Bardzo przydaje się na ostatnie wahania temperatur i deszczowe dni. Zajmuje bardzo mało miejsca, więc można go nosić zawsze przy sobie. Do tego jest całoroczny, latem można zarzucić na tshirt, ciepłą zimą na gruby sweter.
  3. Nerka Zala szyje, moja od niedawna miłość. Odkąd mam dzieci praktycznie zrezygnowałam z torebek, jest mi z nimi po prostu niewygodnie. Do tej pory korzystałam z plecaka, ale nerka przydaje się idealnie, kiedy wychodzę na chwilę i do zabrania mam tylko portfel i klucze. Do tego nieprzemakalna, co też jest ostatnio plusem 😉
  4. Zegarek Daniel Wellington – biżuterii praktycznie nie noszę, poza malutkimi kolczykami, których nie zdjęłam odkąd urodziła się Tosia (dostałam je tego dnia w prezencie od męża i mam do nich ogromny sentyment ;)), ale ten zegarek uwielbiam, pasuje mi do wszystkiego.
  5. Buty Native – najpierw kupiłam dziewczynkom, potem mężowi. Dzieci się z nimi nie rozstawały (Tosia stawiała je przed spaniem koło łóżka, Mela tuż po przebudzeniu biegła na korytarz, zakładała i nie zdejmowała do wieczora), mąż wyrażał zachwyty. Kupiłam dla siebie i przepadłam. Buty idealne, kiedy jest ciepło i pada, to mogą służyć za kalosze, można chodzić po błocie (nie żebym to jakoś często robiła, ale teraz mam taką możliwość ;)), a potem włożyć pod kran i po chwili wyglądają jak nowe. Hit tego lata. I wczesnej deszczowej jesieni też.
  6. Boyfriendy H&M – mój ulubiony typ jeansów, od zawsze i na zawsze 😉 Te jeszcze mnie kuszą.

 

  1. Plecak Kanken  – kupiłam mężowi w prezencie, a na okrągło mu go podbieram. Po prostu uwielbiam, za kształt, prostotę, ilość kolorów jakie są do wyboru, za wygodę w użytkowaniu. Dzięki niemu przekonałam się z powrotem do plecaków, których nie nosiłam od czasu podstawówki.
  2. Płaszcz przeciwdeszczowy H&M – taki sam jak wyżej, tylko inny kolor (ten ze zdjęcia na Instagramie ;)).
  3. Bluza Lana Nguyen – moje ukochane bluzy, mam już trzy, one się nie nudzą (pierwszą mam od 5 lat). Jakość jest po prostu genialna, każda wygląda jak nowa. No i tekst pasuje aktualnie do pogody za oknem 😉
  4. Kalosze Hunter – niedawno rozmawiałam z przyjaciółką i twierdziłam, że mam je od kilku lat i mi się słabo przydają. Służą jedynie za ozdobę (mąż jest innego zdania) korytarza i są miejscem wrzucania przez dzieci kluczy, zabawek i innych niespodzianek. Zdanie zmieniłam kilka dni temu, od kiedy nie przestaje padać, a ja nie przestaję ich nosić.
  5. Branzoletka Oplotka – do urodzin coraz bliżej, a to jest mój wymarzony prezent (tylko w wersji ze srebrem). Przepiękna ręcznie tworzona minimalistyczna biżuteria. Dla niej mogłabym zmienić moje przyzwyczajenia do noszenia biżuterii 😉
  6. Boyfriendy Zara – mój ulubiony model od kilku lat, powtarzają tę kolekcję co roku i mam nadzieję, że będą powtarzać jeszcze długo. Gdybym miała zostawić jedne spodnie w swojej szafie, to byłyby właśnie te 😉

4 komentarze

  • anka
    07/09/2017 at 20:18

    Jaki rozmiar jeansów z zary kupujesz?

    • czarnaewcia
      Ewa
      07/09/2017 at 20:46

      Ja kupuję 38, ale lubię, żeby ubrania były trochę większe niż w założeniu powinny być 😉

  • Magda T.
    08/09/2017 at 15:53

    t-shirty z cos’a rządzą, u mnie zdecydowanie numer jeden 🙂

    • czarnaewcia
      Ewa
      08/09/2017 at 17:52

      Ja je kupiłam po Twojej rekomendacji na blogu! 😉 I jestem zachwycona, od czasu zakupu reszta leży nieużywana 😉