All posts by: Ewa

37 pomysłów na świąteczny prezent dla kobiety (siostry, żony, mamy, babci)

1. Album do zdjęć Belmondo | 2. Czytnik Kindle Paperwhite | 3. Bilety lotnicze | 4. Książka „Apetyczna książka dla całej rodziny” | 5. Buty Anniel | 6. Sukienka Seasidetones | 7. Zestaw We are knitters | 8. Łapacz snów Nonustore | 9. Biżuteria Oplotka | 10. Zestaw Lumene

Podzielę się z Wami propozycjami na świąteczne prezenty dla niej. Są tu pomysły na prezenty dla kobiet w różnym wieku. I takie które ucieszą nastolatkę i takie, które można podarować mamie, żonie, czy babci.  Listę pomysłów na prezenty tworzę od lat przez okrągły rok. Dodaję tam rzeczy, które bardzo sprawdzają się u mnie, takie moje hity i rzeczy, które kiedyś chciałabym mieć. Oto moja lista 37 propozycji prezentów do kupienia w sklepie, ale i takich, które można zrobić samodzielnie.

(więcej…)

10 pomysłów na wykorzystanie długich jesiennych i zimowów wieczorów

Jesień, a szczególnie listopad, to chyba najbardziej depresyjny okres w roku. Lato się kończy, a wizja wiosny i następnych ciepłych dni jest tak bardzo odległa. Wydawałoby się, że nic tylko pogrążyć się w rozpaczy. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie 😉 Lepszym sposobem jest po prostu polubienie tego okresu w roku. Przedstawiam Wam dziś moją listę top 10 jesiennych umilaczy.
(więcej…)

Jak stworzyć kapsułową garderobę i zyskać więcej wolnego czasu?

1. jeansy Hilfiger Denim | 2. płaszcz Tommy Hilfiger | 3. torebka Felice | 4. botki Dr Martens | 5. biustonosz Diesel | 6.koszula Guess Jeans

Opowiem dziś historię o mojej szafie kapsułowej (do niedawna nie wiedziałam, że moja szafa ma swoją nazwę). Opowiem też o tym co mnie skłoniło do przemiany z zakupoholiczki w prawie minimalistkę. I o tym jak zniknął mój odwieczny problem „nie mam się w co ubrać”, dzięki czemu zyskałam więcej wolnego czasu. Przedstawię kilka jesiennych i zimowych propozycji zestawów ubrań. Na koniec mam dla Was świetny KONKURS z naprawdę fajnymi nagrodami.

(więcej…)

Pomysł na zdrowe śniadanie. Cynamonowy pudding jaglany z migdałami.

Pomysł na ten pyszny cynamonowy pudding jaglany powstał zupełnie przypadkiem. Po powrocie z Andaluzji pierwszą rzeczą po jaką sięgnęłam w kuchni była kasza jaglana. Kasza, jak i cała moja szuflada z dodatkami do śniadań to jeden z powodów, dla których tak bardzo lubię wracać do domu. Są w niej kasze, różnego rodzaju płatki i otręby, nasiona chia, suszone owoce, najróżniejsze rodzaje orzechów, gorzka czekolada i wiele wiele innych rzeczy. Jesienią najczęściej wyciągam z niej właśnie kaszę i cynamon lub kakao. O kaszy czekoladowej już pisałam – przepis na czekoladowy pudding jaglany, dziś pora na wersję z cynamonem, równie pyszną.

(więcej…)

Subiektywny poradnik jak zorganizować wakacje w Andaluzji i jak wygląda podróżowanie z dziećmi

Kiedy w lutym 2017 roku przyjechaliśmy po raz pierwszy do Andaluzji poczułam, że to takie moje miejsce na ziemi (zaraz obok wszystkich innych ;)). Po raz drugi wróciliśmy w październiku 2017 i już po wyjściu z samolotu poczuliśmy się jak w domu.
Andaluzja ma w sobie magię. To przepiękny kawałek świata, gdzie można oglądać wschód słońca nad morzem na jednej z wielu pustych plaż, iść na spacer po tętniącym życiem mieście, następnie spacerować górskim szlakiem, którego celem jest jezioro, a wieczór spędzić oglądając zachód słońca w jednym z wielu typowych, białych andaluzyjskich wiosek.
Teren jest bardzo atrakcyjny, jadąc samochodem widoki zmieniają sie jak w kalejdoskopie. Mamy tu długie plaże, skaliste góry, tereny pustynne, obszary porośnięte drzewami korkowymi, czy ciągnące sie kilometrami gaje oliwne. Są tu miasta w wąwozach (Setenil de las Bodegas), miasta, gdzie ludzie żyją w jaskiniach (Guadix), miasta, położone nad przepaścią (Ronda), jest nawet miasto Smerfow (Juzcar). Są i typowe białe miasteczka, których zwiedzania nigdy nie ma sie dość (Casares, Mijas, Ojen, Istan). I typowe nadmorskie miasteczka Costa del Sol takie jak np imprezowa Marbella, kolorowa i fotogeniczna Estepona, surferska Tarifa czy ciekawa Benalmadena. I duże miasta, każde inne, każde z tylko dla siebie charakterystycznym klimatem. Energiczna, tętniąca życiem Malaga, piękna i dostojna Sewilla czy ciekawy, tajemniczy Kadyks. I oczywiście nie hiszpański, ale położony w Andaluzji Gibraltar, typowo angielski, gdzie w jedynym miejscu w Europie można spotkać żyjące na wolności małpy. I piszę tylko o miejscowościach, które udało mi się zobaczyć. Różnorodności jest tu jeszcze więcej.
W tym poście nie tylko chciałam Wam przybliżyć Andaluzję i opowiedzieć odrobinę naszej przygody, ale odpowiedzieć na najczęściej zadawane przez Was pytania na Instagramie (czarnaewcia).

(więcej…)

Tarifa, mój pierwszy raz nad oceanem. Fotorelacja z surferskiego miasteczka.

Tarifa jest dla mnie miejscem szczególnym, spełniło się tu jedno z moich marzeń. To tu po raz pierwszy w życiu w lutym 2017 roku zobaczyłam ocean. Pamiętam ten dzień jak dziś. Te emocje, które towarzyszyły mi przy wejściu na plażę. Czułam się znowu jak dziecko, które może wreszcie rozpakować prezent od świętego Mikołaja. I nie rozczarowałam się. Plaża była gigantyczna, długa, szeroka, a ocean miał idealnie turkusową barwę. Do tego wszystkiego pomimo zimy nad wodą na tle gór latało pełno kolorowych latawców. Bo Tarifa to miasto surferów, dzięki temu ma tak niesamowicie luźny klimat.

Po raz kolejny odwiedziliśmy Tarifę w październiku 2017 i zachwyciła nas jeszcze bardziej. Tym razem nie tylko ze względu na cudowne plaże, piękną starówkę i klimatyczne knajpy, ale dzięki wyjątkowej atmosferze. W październiku dzięki większej ilości ludzi (ale nie za dużej, tłumów bardzo nie lubimy!) dało się jeszcze bardziej poczuć klimat tego miasta, tę energię, tę beztroskę. Zapraszam na fotospacer ulicami Tarify, może uda mi się Was rozkochać w tym mieście 😉

(więcej…)

Pakujemy się na wakacje – 20 hitów, które zawsze zabieram ze sobą

Kilka dni temu wyruszyliśmy w kolejną podróż, do Hiszpanii. Dokładnie do Andaluzji, w której zakochaliśmy się zimą tego roku (o Andaluzji pisałam tutaj przewodnik po Mijas i jak samodzielnie zorganizować wyjazd za granicę). Spędziliśmy tu miesiąc zimą, a teraz przez miesiąc będziemy podziwiać te rejony w wydaniu jesiennym.
Dziś przedstawię Wam listę 20 rzeczy, takich moich niezbędnych hitów, które niezależnie od długości i kierunku wyjazdu zawsze znajdują się w moim bagażu.

(więcej…)

Subiektywna lista 10 najlepszych autorów kryminałów

Coraz krótsze dni, długie wieczory i chłód, który nie zachęca do wychodzenia z domu wiążą się u mnie z jednym – jesienią i zimą jeszcze częściej sięgam po książki. Jeszcze częściej, to znaczy, że nie ma dnia bez przeczytania choćby jednego rozdziału przed snem. Kocham czytać od dnia, kiedy się tego nauczyłam. A moja miłość do kryminałów zaczęła się kiedy mama pierwszy raz zaprowadziła mnie do biblioteki. Pani jakimś cudem odgadła, że moim marzeniem jest zostanie detektywem (do tej pory niestety niespełnione ;)) i dała mi na start książkę Hitchcocka „Tajemnica jąkającej się papugi”. Ach, co to była za książka. Po części dzięki niej moja miłość do kryminałów trwa po dziś dzień. Poniżej przedstawiam Wam moją subiektywną listę najlepszych autorów kryminałów, od których książek nie potrafiłam się oderwać. Kolejność, poza pierwszą pozycją jest przypadkowa.

(więcej…)

Jesienne muffinki z dynią i marcepanem

Jesień się zaczęła, a wraz z nią sezon na dynie, mój ulubiony jesienny przysmak. W tym roku 1/3 jesieni spędzamy w Hiszpanii, dlatego zanim zamienimy dynię na kalmary, krewetki i ośmiornice, korzystamy z tego specjału praktycznie codziennie. Dziś podzielę się moim ulubionym przepisem na dyniowe muffinki z marcepanem. Mają one tylko jedną wadę – za szybką znikają (do tego posta były dwa podejścia, po pierwszym pieczeniu nie zdążyłam ich sfotografować ;))

(więcej…)

Włoskie wakacje. Fotorelacja i przewodnik po Salo.

Od czego się zaczęło?

Pamiętam, jakby to było dziś, ten majowy dzień, kiedy za oknem sypał śnieg (maj i śnieg, nie, to nie pomyłka), a ja powoli traciłam nadzieję na nadejście wiosny. Mam dwa sposoby na radzenie sobie z pogodową depresją, albo zaczynam szukać lotów, albo remontuję mieszkanie. Tego dnia na szczęście padło na to pierwsze. Pierwszy tani lot, jaki znalazłam był do Mediolanu Bergamo. A ja Włochy kocham ogromnie, za jedyny w swoim rodzaju klimat, za ich kawę i ten luz i radość życia, którą w sobie mają i długo bym tak mogła wymieniać. Mój mąż twierdzi, że gdyby nie był Polakiem, to na pewno byłby Włochem, nie wiem do końca dlaczego, ale dzięki temu długo nie dał się namawiać (a może po prostu miał już dość mojego podłego nastroju? ;)). (więcej…)

1 2 3 4