10 podróżniczych gadżetów

Ten post powstał dzień przed wyjazdem do Chorwacji. Zaczęłam wyciągać rzeczy z szaf i zamiast się pakować zaczęłam robić zdjęcia. Natchnienie zazwyczaj nachodzi mnie w zupełnie nieodpowiednich momentach 😉 Przedstawiam Wam listę 10 podróżniczych gadżetów. Moich hitów, które przydają się w podróży i które zabieram ze sobą. I takich, które te podróże przypominają, kiedy jesteśmy już w domu.

1. Bluza Polly Clothes | 2. Mapa zdrapka PaperApe | 3. Krem CC 7 w 1 Lumene | 4. Minimalistyczna biżuteria Matylda Zielińska | 5. Akwarela Blank Space | 6. Książki Guillaume Musso | 7. Jeansy Stradivarius | 8. Atlas turystyczny Chorwacji | 9. Poduszka podróżna I love grain | 10. Lniany szal Dudo i Woolin

1. Szara, klasyczna bluza

Szara bluza to od wielu lat must have w mojej kapsułowej szafie. To rzecz, którą ubieram, kiedy nie mam pomysłu, ani chęci na wymyślanie szykowniejszego outfitu (czyli co najmniej raz w tygodniu ;)). Szarą bluzę zabieram ze sobą w każdą podróż. Od kilku tygodni bluza z Polly to mój hit. Ma świetny krój i piękne hafty z przodu hashtag #plantlove, z tyłu kwiat w doniczce. Dla miłośników natury ideał.

2. Mapa zdrapka

Mapa to jeden z moich ulubionych gadżetów do ozdoby mieszkania. Mamy mapę ze sklejki na ścianie w sypialni. Niedawno dołączyła do nas mapa zdrapka, którą oprawiłam w ramę i stoi na komodzie w salonie. Fajny gadżet, który zachęca do kolejnych podróży i możliwości zdrapania następnego miejsca na mapie. Świetny pomysł na prezent dla osoby, która lubi podróżować.

3. Krem CC 7 w 1

Długo szukałam dobrego kremu CC. Takiego, który poprawiłaby wygląd cery, żebym nie czuła potrzeby użycia podkładu. Krem 7 w 1 Lumene poprawia wygląd cery, ujednolica koloryt, a do tego nawilża i ma ochronę przeciwsłoneczną spf 20. Bardzo go polubiłam. To idealny krem do zabrania w podróż, wystarczy jeden produkt zamiast osobno podkładu i kremu nawilżającego, dzięki czemu oszczędzamy miejsce w kosmetyczce.

Jeśli chcecie poznać inne moje kosmetyczne hity przeczytajcie wpis: moja koreańska pielęgnacja. Zebrałam tam takie kosmetyki, których używam od lat, które uwielbiam i polecam.

4. Minimalistyczna biżuteria Matylda Zielińska

Ręcznie robiona biżuteria, dzięki której przekonałam się do noszenia naszyjników. To idealne uzupełnienie do białego tshirtu. W podróżnej walizce zajmuje mało miejsca, a fajnie odmienia klasyczne stylizacje. Matylda przyjmuje zamówienia indywidualne, można wybrać kolor łańcuszka i kolor kamieni. Cudo!

5. Akwarela

Moją ulubioną pamiątką z podróży od zawsze są zdjęcia. Na święta Bożego Narodzenia co roku wywołuję fotoksiążki ze wszystkich podróży. Super pamiątką, albo na przykład świetnym pomysłem na prezent jest akwarela namalowana na podstawie zdjęcia z wakacji. Mamy już jedną z naszej sycylijskiej plaży, na której mieliśmy domek. Zamówiłam ją u Iwy Kowalskiej. Uwielbiam tę akwarelę i pewnie będziemy zamawiać następne z kolejnych wypraw.

A jeśli macie lub planujecie zakup akwareli, to polecę Wam jeszcze genialne ramy Vissevasse. Pisałam już o nich przy okazji wpisu o naszym salonie (pastelowy salon, aranżacja krok po kroku). Są rewelacyjne! Wykonane z nieodblaskowego pleksiglasu, dzięki któremu światło pochodzące z okien czy lamp nie odbija się w szkle. Obrazki wyglądają jeszcze piękniej, a dodatkowo są chronione przed promieniami UV i przed blaknięciem.

6. Książki Guillaume Musso

Nie wyobrażam sobie dnia bez książki. Odkąd pamiętam nie było takiego dnia, kiedy nie przeczytałabym choćby jednego zdania. Nawet jeśli miało to miejsce o 3 nad ranem, kiedy jedyne o czym marzyłam to sen. To moje uzależnienie bez którego nie potrafię żyć. Ale wcale z nim nie walczę 😉 Ostatnio wciągnęłam się w pozycje Guillaume Musso. Bardzo polecam szczególnie pozycje „Dziewczyna z Brooklynu” i „Apartament w Paryżu” (najlepiej dokładnie w tej kolejności). Bardzo podobała mi się również „Potem”. Kilka z książek tego autora zabrałam ze sobą w podróż do Chorwacji. Oczywiście w formie ebooków, żeby nie zajmowały dużo miejsca w walizce.

7. Idealne jeansy

Idealne jeansy udaje mi się znaleźć raz na kilka lat. Ostatni ideał znalazłam w Zarze 4 lata temu i do niedawna były moim numerem 1. Te jeansy ze Stradivariusa zepchnęły je na pozycję 2. Mają klasyczny kolor (mam kolor jasnodenimowy), moją ulubioną długość przed kostkę. Mają wysoki stan, którego nie lubię, ale w tym modelu zupełnie mi to nie przedszkadza, a wręcz uważam to za atut. Wybrałam rozmiar większe, żeby nie wyglądałamy jak typowe Mom fit, a bardziej przypominały model boyfriend.

8. Atlas turystyczny

Przed każdą podróżą czytam przewodniki. Zawsze kilka, żeby dowiedzieć się o danym regionie i kraju jak najwięcej. Niestety na rynku jest mało takich przewodników, które by mnie w 100% interesowały (nawet o takie w 50% jest ciężko!). „Atlas turystyczny Chorwacji” różni się od pozostałych. Jest tu spis najciekawszych miast w kraju. Każde miasto krótko opisane, ale w taki sposób, że czytając te kilka zdań możemy się zorientować czy chcemy w dane miejsce pojechać. Poza zdjęciami są tam informacje czy jest to miasto turystyczne, czy raczej puste i bardziej naturalne, czy przepełnione zabytkami czy raczej współczesnymi parkami rozrywki, informacje o przyrodzie jaka dominuje w danym miejscu, o klimacie. Świetna pozycja bardzo pomagająca przy wyborze bazy noclegowej.

9. Poduszka podróżna

Gadżet, który odmienił nasze podróżowanie. Cudownie pachnąca (nasza wypełniona jest lawendą), bardzo wygodna poduszka I love grain zwiększa wygodę podczas spania w podróży. Nie wiem czy to przypadek, ale z tą poduszką udało mi się po kilku latach pierwszy raz zasnąć w samochodzie 🙂

10. Lniany szal

Jestem wielką fanką lnu. Kocham ten materiał za wygląd, za jakość, za komfort noszenia. Tutaj znajdziecie listę 24 genialnych marek oferujacych lniane ubrania.

A szal to od zawsze mój must have w podróży. Wykorzystuję go na różne sposoby, jako kocyk do samochodu, samolotu, na plażę czy do wózka dla Meli. A w chłodniejsze dni po prostu jako szal na szyję. Przepiękne szale znajdziecie u polskich marek Dudo i Woolin, posiadam obydwa i każdy polecam.

6 komentarzy

  • Klaudia
    16/10/2018 at 20:12

    Cześć 🙂 możesz napisać jakiej firmy masz czytnik i czy polecasz ? Będę wdzięczna za odpowiedź ( planuje zakup takiego poręcznego, aby zabrać w podróż ). Super wpis:) pozdrawiam

    • czarnaewcia
      Ewa
      16/10/2018 at 22:10

      Dziękuję ❤️ Czytnik mam Kindla model Paperwhite. Czy polecam to ciężkie pytanie. Mam już trzeci egzemplarz, dwa poprzednie się popsuły. Pierwszy jeszcze na gwarancji, dostałam nowy. Gwarancja przebiegła idealnie, zepsuł się, napisałam do nich i tego samego dni wysłali mi nowy. Kolejny raz zepsuł się po gwarancji, napisałam i dostałam bardzo dużą zniżkę na zakup kolejnego. I mimo, że się psują (nie wiem czy trafiłam na słabe egzemplarze), to nie myślę o innej marce. Czytnik jest sam w sobie świetny. Bateria nawet po latach używania trzyma baaaardzo długo, kilka tygodni, a czytam codziennie. Jeśli miałabym radzić, to kup najlepiej czytnik z podświetlanym ekranem. To genialna sprawa, oczy się nie męczą, można czytać w każdych warunkach.

  • Klaudia
    16/10/2018 at 22:31

    Dziękuję za odpowiedź, właśnie spędziłam dobrą godzinę na czytaniu o dwóch czytnikach: kindla ( trochę mnie odstrasza ze względu na brak języka polskiego ) i Pocketbook. Chyba przetestuje ten drugi 😛 obserwuje Cię na instagramie od kilku dni, super profil, a Twoja garderoba dokładnie w moich kolorach ❤️ Dobranoc

    • czarnaewcia
      Ewa
      17/10/2018 at 08:25

      Przetestuj, nie słyszałam o takim, ale od lat już się tym tematem nie interesuję. A kiedy kupowałam swój pierwszy czytnik nie miałam mały wybór, bo na rynku był praktycznie tylko Kindle 😉 Ps Bardzo się cieszę, że tu trafiłaś 🙂

  • Dorota
    17/10/2018 at 05:11

    Bardzo ciekawy wpis.
    Kindle i szal też zawsze towarzyszą mi w podróży ;).
    Mam prośbę, wrzuciłabyś gdzieś nr referencyjny jeansów. Ciągle szukam tych idealnych bf i nigdzie nie mogę namierzyć.
    Cudownego podróżowania.
    Pozdrawiam.

    • czarnaewcia
      Ewa
      17/10/2018 at 08:29

      Dziękuję, cieszę się 🙂
      Jeansy są podlinkowane, wrzuciłam jeszcze dodatkowe linki w tekście dla jasności 🙂 Numer referencyjny to 1460/840-I2018, ja mam kolor jasnodenimowy.
      Pięknego dnia! 🙂